Partner demona, część 1: Mój początek

393Report
Partner demona, część 1: Mój początek

UWAGA: W TEJ CZĘŚCI opowieści nie ma seksu. Obiecuję, że w kolejnych rozdziałach będzie mnóstwo gorącego, pożądliwego seksu. To tylko wstęp.

Po prostu siedziałem na kanapie, oglądając jakiś film dokumentalny o Wiekach ciemnych. To było ciekawe. Więc zobacz, jak praktycznie cały świat idzie do piekła. Nagle mój telefon zaczął hałasować. To był mój chłopak. Cóż, był moim chłopakiem. Nigdy się nie spotkaliśmy w prawdziwym życiu. Poznaliśmy się przez jakąś stronę internetową z korespondencyjnymi przyjaciółmi. I od tego czasu nawiązaliśmy prawdziwą relację. Mieszkał w Wielkiej Brytanii. Za 2 lata skończę szkołę i planuję polecieć, żeby się z nim spotkać. Bo był nie tylko moim chłopakiem, ale także moim mistrzem.

Po prostu pisał do mnie, żeby zobaczyć, jak sobie radzę, upewniając się, że jestem dobrą, małą dziwką, jak zwykle. Właśnie wysłałam odpowiedź, że nic mi nie jest i że byłam dobrą, małą dziwką, kiedy ktoś zapukał do drzwi. Wiedziałem, że nie powinienem odbierać, kiedy mojej mamy nie było w domu, ale powiedziałem „Pieprzyć to” i pospieszyłem, żeby to otworzyć. Stał tam najciemniej przystojny mężczyzna, jakiego kiedykolwiek widziałam. Mój pan był przystojny, ale nie mógł konkurować z mężczyzną, który stał przede mną.

Jego włosy były kręcone, ciemnobrązowe. Wiedziałam tylko dlatego, że pod jego czarną fedorą sterczało kilka loków. Jego skóra była opalona, ​​jakby żył na słońcu. Jego oczy były zielone i zabawne, ale jednocześnie hipnotyzujące. Jego usta były uformowane w idealny łuk Kupidyna. Jego policzki były wyrzeźbione, a podbródek miał ten uroczy mały dołeczek. Był jak olbrzym i zbudowany jak wojownik. Miał na sobie skórzaną kurtkę, turkusową koszulę i czarne dżinsy. Na nogach miał buty bojowe. Czułem się tak zwyczajnie w moich dresach i podkoszulku.

"Witam." Jego głos był jak symfonia użądlenia. Uspokaja cię i wciąga, dzięki czemu czujesz się bezpiecznie i pewnie.

„Właśnie przejeżdżałem, ale mój samochód się zepsuł. Coś nie tak z silnikiem. Czy mogę skorzystać z twojego telefonu?” Powinienem był mu powiedzieć nie. Wiedziałem, że moja matka mnie zabije, nieważne, że miałam 16 lat, była GŁÓWNYM paranoikiem. Ale coś w jego oczach sprawiło, że powiedziałem

"Tak, proszę wejść." Cofnęłam się i podziwiałam, jak naprawdę był wysoki. Miał prawie 6 cali i 7 cali. Wręczyłem mu telefon bezprzewodowy.

"Tutaj"

"Dziękuję Ci." Wykręcił numer i stał tam rozmawiając z mechanikiem. Po prostu nie mogłem się oprzeć obserwowaniu go. Spojrzał mi w oczy na sekundę i natychmiast spojrzałam w dół, rumieniąc się.

"Dziękuję." I odłożył słuchawkę.

„Pomocy pomocy drogowej nie będzie tu co najmniej co najmniej 3. Mogę poczekać w moim samochodzie”. Już miał wyjść, kiedy to wyskoczyło z moich ust

"Nie!" Odwrócił się, żeby na mnie spojrzeć.

- To znaczy, um, możesz po prostu tu wisieć. Spojrzałem na zegar. 10 RANO. Mojej mamy nie było w domu do 5, a mojego najlepszego przyjaciela nie było tu do 6. Wiedziałem, że gdyby tu był, to by mnie nie złapali. Uniósł brew i zapytał mnie

"Jesteś pewny?" Ukłoniłem się.

"Tak. Proszę. Uchać się. Chcesz coś do picia? Wodę? Mrożoną herbatę?"

„Woda jest w porządku”. Złapałem dwie butelki. Jeden dla mnie, drugi dla niego. Rzuciłem mu jego i usiadłem naprzeciwko niego.

– Nawiasem mówiąc, mam na imię Sam. wyciągnął rękę, a ja ją wziąłem.

– Ashley. Podniósł moją rękę do ust i w moich żyłach popłynął prąd. Mój telefon znów zabrzęczał. To był mój mistrz. Zerknąłem na jego wiadomość, ale nie odpowiedziałem. Sam odkręcił korek na butelce i pociągnął łyk.

– Więc Ashley, opowiedz mi o swoim życiu.

„Cóż, uhm… idę do ostatniej klasy w szkole, jestem wielkim kujonem i uwielbiam czytać…” Słuchał zafascynowany każdym moim słowem. W ciągu następnych dziesięciu minut rozwikłałem historię mojego życia, od biznesu mojej matki, przez tatę pracującego za granicą, po szaleństwo mojego brata i moje znęcane dzieciństwo. Mój telefon znów zabrzęczał. To był mój mistrz.

"Kto to jest?" – zapytał, wyglądając na wzburzonego, że przestałem mówić.

„Nikt tylko przyjaciel”. Szybko odpowiedziałem, że wychodzę i porozmawiam z nim później. Odłożyłem telefon na stół. Potrzebowałem wody.

"Przepraszam." Wstałem i poszedłem do lodówki. Odwróciłem się i tam był. Upuściłam wodę, a kiedy schyliłam się, żeby ją podnieść, przesunął ręce po obu stronach mnie, przytrzymując mnie klatką przy lodówce. Jego oczy płonęły pożądaniem.

"Ja... uh... mam... chłopaka." – wyjąkałem. Nie poruszył się. Ale na jego twarzy pojawił się uśmieszek.

"Wiem." Byłem zdumiony. Skąd mógł wiedzieć? Zanim zdążyłem go przesłuchać, przycisnął swoje usta do moich. Jego pocałunek był szorstki, ale jednocześnie nie mogłam się powstrzymać przed tym, jak się nim cieszyłam. Zauważyłem, że moje ręce nie odpychały go, ale przyciągały bliżej. W końcu się odsunął.

"Kim... kim jesteś?" Poruszył ręką i podwinął rękaw, odsłaniając bliznę w kształcie pentagramu na ramieniu. Moje oczy były otwarte.

"Czy jesteś...?" Nie mogłem dokończyć zdania. Uśmiechnął się i podwinął rękaw.

„Nie, ale jestem jednym z jego pokornych sług. Służę mu, jakkolwiek trzeba. I przyszedłem po ciebie”.

"Co masz na myśli?" Zachichotał i cofnął się.

„Wygląda na to, że szatan zdecydował, że będziesz moim partnerem na wieczność. On wie wszystko, że jesteś „Mistrzem” i nie obchodzi go to. Będziesz moja. I nie masz w tym nic do powiedzenia. Cofnął się do mnie i pogłaskał mój policzek. Drżałem. Nie tylko ze strachu, ale z głębszej potrzeby. Jego dotyk był jednocześnie jak ogień i lód. Nie powstrzymałem go. Mój mózg krzyczał na mnie "Przestań! Powiedz mu nie!" ale moje usta nie słuchały. Jego oczy zatrzymały mój wzrok. Po prostu tam staliśmy. To było tak, jakby zaglądał w moją duszę. Zachichotał.

– Będziesz dobrym partnerem. Przesunął rękę na moje ramię. Mój umysł w końcu mnie dogonił.

"Nie... Nie, proszę." Bardziej jęk niż prośba. Po prostu się uśmiechnął. Wziął gwóźdź i dokładnie w tym samym miejscu, w którym był, wydrapał pentagram. Ból był nie do zniesienia. Wypuściłem jęk z bólu.

"Ćśś. Cicho. To trwa tylko sekundę." Ale to trwało dłużej. Bardziej jak na zawsze. Czułem krew spływającą po moim ramieniu. Wreszcie się skończyło. I cofnął rękę.

- Tam. Teraz nie było tak źle, prawda? Płakałem. Ból może ustał, ale teraz poczułem się wykorzystany i upokorzony. Uniósł moją głowę i otarł łzy z moich oczu. Potem znów mnie pocałował. Nie chciałem go. Potrzebowałem go. Jego język wepchnął się do moich ust i zaczął je badać. Jęknęłam w jego usta. Byłem całkowicie pochłonięty jego dotykiem, jego smakiem, jego zapachem i jego dłońmi. Poruszały się w górę iw dół mojej talii, zostawiając na swojej drodze ogień. Odsunął się.

- Muszę iść. Spotkasz się ze mną w Independence Mall w niedzielę. Jeśli tego nie zrobisz, wytropię cię i porwę. Rozumiesz? Ukłoniłem się. Łzy wciąż spływają. Uśmiechnął się

"To moja dziewczyna." Spojrzał na moje ramię.

"Możesz się tym zająć. Zanim twoja mama i przyjaciel tu przyjdą." Cmoknął mnie w policzek i zanim wyszedł, obejrzał się.

– Nie martw się. Z czasem zaczniesz pragnąć mojego dotyku. I z tym odszedł. Wsiadł do samochodu i odjechał. Nigdy nie został złamany. Stałem tam sam. Płacz. Poczułem mdłości. Czułem się jak w jakimś koszmarze. Ale to było prawdziwe. Poszedłem do swojego pokoju i złapałem bluzę. Na szczęście była jesień, żebym się nie przegrzała.

Poszedłem do łazienki i spojrzałem na siebie. Wyglądałam tak blado i przestraszona, jak dziewczyna z horroru. Wziąłem myjkę i dokładnie oczyściłem ranę. Już zaczynało się goić. Owinąłem go gazą. Mogłem powiedzieć mamie, że podrapałem go na krzaku róży. Ochlapałem twarz zimną wodą i oczy zaczęły wyglądać bardziej normalnie. Wziąłem głęboki oddech i przygotowałem się.

Kolejne 48 godzin wydawało się oszołomieniem. Moja przyjaciółka podeszła, a my chichotaliśmy i śmialiśmy się jak normalne dziewczyny. Nie powiedziałem jej o Samie. Pomyślałem, że zanim utrzymam ją w ciemności. Wreszcie nadeszła niedziela.

"PA mamo." Powiedziałem wysiadając z samochodu. Powiedziałem jej, że spotykam się tutaj z jednym z moich przyjaciół. Nie wiedziałem, czy odejdę. Wszedłem do centrum handlowego i tam stał. Trzymając dwie filiżanki kawy. Założyłem jeden dla mnie. Stałem obok niego. Wręczył mi jedną z kaw.

„Zamówiłem to tak, jak lubisz”. wyszeptałem, ledwo słyszalny

"Dziękuję Ci." i pociągnął łyk. Przyprawa dyniowa, moja ulubiona. Objął mnie ramieniem.

"Jesteś taka piękna."

"Czego ode mnie chcesz?" Zachichotał.

"Już ci powiedziałem. Jesteś moim partnerem. Masz na sobie znak. Szatan wybrał cię dla mnie. Wyczuł ciemność w twojej duszy. Spójrzmy prawdzie w oczy, żaden szesnastolatek nie ma mistrza. I on wie wszystko o kilka miesięcy temu." Wiedziałem dokładnie, o czym mówi. Kilka miesięcy temu przeszedłem fazę, w której narysowałem sobie pentagramy. W tym momencie po prostu spacerowaliśmy po centrum handlowym.

„Więc tak to będzie działać. Ponieważ odcisnąłem na tobie ten ślad, technicznie rzecz biorąc należysz do mnie. Ale nie martw się, nie będę postacią „mistrza”. Chyba że tego naprawdę chcesz. W przeciwnym razie mamy zwykły związek. Ale pełen pasji, romansu i pożądania. A ponieważ jestem sługą szatana, nigdy nie umieram. Nigdy się nie starzeję. I z powodu tego znaku, ty też nie. Mogę być idealnego kochanka. Lub, jeśli chcesz, idealnego pana." Chciałem tego. Ale jeszcze nie teraz. Nadal nie ufałem mu wystarczająco.

– Nie. Na razie chcę tylko regularnego związku. Usłyszałam, że jego ton zmienił się w rozbawiony.

„Bardzo dobrze. To musi się stać. Po pierwsze, dobrze z twojej strony, że nie powiedziałeś swojemu przyjacielowi. Po drugie, musisz zerwać wszelkie więzi ze swoim byłym mistrzem. Teraz należysz do mnie”.

"Dobrze."

– I na koniec dziś o północy będę czekał pod twoim oknem. Niczego nie przynoś. Zapewnię ci wszystko, czego potrzebujesz. Ubrania, książki, nowy telefon i laptop, cokolwiek. Rozumiesz? Tylko skinąłem głową. Założył mi włosy za ucho.

"To moja dziewczyna." Zatrzymaliśmy się i przed tłumem ludzi pocałował mnie. Pocałował mnie tak mocno, że praktycznie mogłam poczuć jego pożądanie do mnie. Kilka osób zatrzymało się i spojrzało, ale mogli się spieprzyć. To było takie cudowne. Odsunął się i poczułam słabość w kolanach.

"Wow." to jedyne, co mogłem powiedzieć. Spojrzałem mu w oczy i zobaczyłem miłość i troskę. Ale także pożądanie, które płonęło jaśniej niż jakikolwiek płomień. Szliśmy dalej, aż dotarliśmy do mojego ulubionego sklepu. Był to sklep z sukniami, który specjalizował się w gotyckich i wiktoriańskich sukienkach.

"Wybierz dowolną sukienkę, którą chcesz. Kupuję." Wyciągnął portfel i pokazał mi coś, co wyglądało jak karta kredytowa, ale było całkowicie puste.

„Wyobraź sobie, że to klucze do kart kredytowych. Nie tylko przechodzi przez każdą maszynę, ale nigdy nie ma rachunku. Nigdy nie kończą się pieniądze”.

– Jak przypuszczam, prezent od niego? Znowu posłał mi ten uśmieszek.

- Dobrze. A teraz idź wybrać jedną. Stał, czekając na mnie, kiedy oglądałam wszystkie sukienki. W końcu znalazłem idealny. Czarna z czerwoną tasiemką w pasie i wszytym gorsetem. Podniosłem go do siebie i spojrzałem w lustro. Spadł tuż nad moimi kolanami. Podszedł za mną.

"Będziesz w tym wyglądać tak pięknie." Owinął ramiona wokół mojej talii i przycisnął usta do mojego ucha. To uczucie przeszyło mnie dreszczem. Wziął sukienkę.

- Zapłacę za to. Lepiej idź, twoja mama będzie na zewnątrz. Do zobaczenia wieczorem.

"OK. Do zobaczenia wieczorem." I wyszedłem. Miliard myśli przechodził przez moją głowę. Jego, pozostawiając moich przyjaciół i rodzinę, pozostawiając mojego obecnego pana, to wszystko było takie zagmatwane. Nie miałem pojęcia, co robić. Wsiadłem do samochodu z mamą.

"Cześć kochanie. Jak było w centrum handlowym?"

"To było fajne." Reszta jazdy była cicha. Włożyłem słuchawki i po prostu wydzieliłem strefę. To było zabawne, pojawił się „Taniec z diabłem” Breaking Benjamina. Trochę się uśmiechnąłem, ale szybko zniknął. Spojrzałem na mamę. Kochałem ją. Bardzo mi pomogła, a teraz znikałem z niej. To znaczy planowałem zniknąć z niej za dwa lata, ale przynajmniej miałbym 18 lat. Reszta dnia zamazała się. Moja mama zdecydowała, że ​​powinniśmy wyjść na obiad jako rodzina. Muszę wybrać. Spędziliśmy czas śmiejąc się, świetnie się bawiąc jako rodzina. Najbardziej mi się to podobało. Kiedy w końcu nadszedł czas, abym poszedł spać, poszedłem do jej sypialni. Uścisnąłem i pocałowałem moją mamę i powiedziałem, że ją kocham. Nie widziała, ale kiedy wróciłem na górę, kilka łez spłynęło mi po twarzy. Tej nocy rozmawiałem przez Skype z tatą, gdy pracował za granicą. Gdy zbliżała się północ, powiedziałem mu, że muszę iść spać do szkoły. Co to było za kłamstwo. Powiedziałem mu, że go kocham i zamknąłem laptopa.

Wysłałem SMS-a do mojego mistrza, mówiąc, że go zostawiam, ponieważ zdałem sobie sprawę, że nie jestem w nim taki. Największe kłamstwo z nich wszystkich. Nazwał mnie ciotką, kazał się pieprzyć i miał nadzieję, że jestem szczęśliwa, że ​​jestem dziwką. Ostatnią rzeczą, do której wysłałem mu SMS-a, było „Tak, Ryan”. Jego prawdziwe imię. Coś, do czego nie nazwałam go, jak się wydaje, od zawsze. Około północy upuściłem telefon na schludnie pościelone łóżko, zostawiłem notatkę, którą napisałem, i wyszedłem przez okno. Gdy tylko moje stopy dotknęły ziemi, jego samochód podjechał. Opuścił okno i dał mi znak, żebym wsiadła. Ręka mi się trzęsła, gdy otworzyłam drzwi i zapięłam pas. Pocałował mnie szybko w policzek.

"Cześć kochany." I tak wystartowaliśmy. Miałem. Nie mam pojęcia, dokąd jedziemy, co zamierza zrobić, ani nic. Wiedziałem tylko, że jestem teraz jego i mogę robić, co mu się podoba.

„Powiedz ci co, dlaczego nie odpoczniesz? Obudzę cię, kiedy dotrzemy do celu”.

"Tak mistrzu." Powiedziałem i byłem w szoku. Ukryłem twarz włosami i wiedziałem, że moja twarz jest czerwona.

- No, dobrze. Wygląda na to, że zaakceptowałeś mnie jako mistrza. Nie martw się, bądź mi posłuszny, a przekonasz się, że potrafię bardzo dawać. przesunął jedną rękę na moje włosy i zaczął je głaskać jak zwierzak.

"Śpij kochanie." To była ostatnia rzecz, jaką usłyszałem, zanim wpadłem w błogie zapomnienie snu.

Ciąg dalszy nastąpi...

Podobne artykuły

Dziewczyna Mistrza

Sięga ku niebu, trzymając nadgarstki w uścisku ciasnych więzów, podczas gdy stoi z szeroko rozstawionymi stopami, przytwierdzona do podłogi podobnymi więzami. Wokół jej szyi leży napięta opaska knebla, który zatrzymuje jej głos, i druga opaska, która przytrzymuje opaskę na jej pięknych, miękkich oczach. Jest przywiązana do 4 pierścieni, z których dwa są przykręcone do podłogi, zatopione w ciężkich deskach, podczas gdy druga para jest solidnie przykręcona do ciężkich belek stropowych. Otacza ją migoczące światło świec, a miękkie letnie nocne powietrze unosi się nad jej nagością. Drży w oczekiwaniu, jej uszy wytężają na dźwięk zbliżającego się Mistrza. Porusza się tak lekko, oddycha...

474 Widoki

Likes 0

PIERWSZY RAZ NATASZY

PIERWSZY RAZ NATASZY Jakie to miało być Boże Narodzenie! Emily wracała do domu na święta i musiałbym znosić jej ciągłe narzekanie na mnie. Rozmawiała o mnie w dwóch sprawach: 1) nie byłem weganinem, i 2) byłem dziewicą i licealistką, co w umyśle Emily było równoznaczne z pełną ironią. Żadna dziewczyna tak ładna jak ja nie mogłabym być dziewicą, chyba że była poważnie pomieszana. I oczywiście Emily myślała, że ​​jestem poważnie pomieszana. Po pierwsze, co niedzielę chodziłem do kościoła, a nawet grałem w zespole, a po drugie, uczęszczałem do szkoły związanej z kościołem, gdzie wszystkie dziewczyny były uważane za całkowicie czyste i...

354 Widoki

Likes 0

Majtki [Rozdział 1]

Ta historia została pierwotnie napisana dla mnie przez scotsmitch2001 i wziąłem jego podstawowy pomysł, zmodyfikowałem go i rozszerzyłem do tej historii tutaj. -------------------------------------------------- -------------------------------------------------- ---------------------------------------------- Majtki Rozdział 1: Delimma Nicka (Nick wchodzi do pokoju Jaclyn) Nick położył się na łóżku i westchnął. Kiedy Monica powiedziała, że ​​ma tylko 10 minut na odświeżenie się, wiedział, że to potrwa dłużej. Poprosiła go, żeby przyszedł i ją odebrał, żeby mogli wyjść na lunch. Oczywiście nie była jeszcze gotowa, musiała się „odświeżyć”. Rozejrzał się po jej pokoju, zachwycony jego kobiecością. Jako facet nie do końca rozumiał potrzebę wszystkich jasnych pastelowych kolorów, plisowanych ozdób i dziewczęcych...

595 Widoki

Likes 0

Pan Malcolm

„Wiem” powiedziała Samanta przez telefon, wchodząc do domu pani Parker. Samantha, dwudziestoczteroletnia opiekunka sześćdziesięcioletniego mężczyzny o imieniu Daniel, który mieszka ze swoją jedyną córką w jej dwupokojowym domu. Teraz Daniel nadal może chodzić i mówić, ale zaczął tracić pamięć, odkąd jego żona zmarła trzy lata w wieku pięćdziesięciu siedmiu lat z powodu guza mózgu. Pan Malcolm nigdy nie był taki sam, odkąd umarła. Więc, Malcolm, córka płaci Samancie dziesięć dolarów za godzinę, żeby go pilnowała, dopóki nie wyjdzie z pracy, czyli do dziesiątej trzydzieści. Samantha nie pracuje ma weekendy, a to kiedy ma czas na spędzenie z czteroletnią córką. Usłyszał skwierczący...

349 Widoki

Likes 0

Pielęgniarka Kate cz2

Kiedy spotkałem osobę, z którą chciałem spędzić życie, nigdy nie spodziewałem się, że to nastąpi, zanim opuszczę szkołę, kogoś starszego, zamężnego, a już najmniej kobiety. Kiedy wyjechałam z mamą w wieku 16 lat z Anglii, aby zamieszkać we Włoszech, próbując pomóc mi w problemach, które nabyłam, gdy moi rodzice się rozwiedli. Nigdy nie sądziłem, że to najlepsza decyzja w moim życiu. Spędziłem tylko kilka godzin pod opieką pielęgniarki Kate po tym, jak zostałem ukamienowany na dachu mojej nowej szkoły na godzinę przed grą w hokeja na trawie i wylądowałem w gabinecie pielęgniarek, ale zakochałem się od chwili, gdy na nią spojrzałem...

322 Widoki

Likes 0

Pierwsza noc, kiedy spróbowała anala

Wpuściłeś się z zestawem kluczy, który dałem ci kilka miesięcy temu. Rzucasz je na stół razem z torebką, starając się być cicho. Nie jesteś pewien, czy śpię, czy nie. Zostawiasz wszystkie brudne ubrania przy pralce i biegniesz nago przez sypialnię do łazienki. Podziwiasz siebie w lustrze, myśląc nawet pokrytym brudem dnia, z włosami w nieładzie, czujesz się sexy. Twoje piersi są sterczące, z pięknymi sutkami we właściwym miejscu, dzięki czemu króliczek playboya może się pochwalić swoimi pieniędzmi. Pod prysznicem zaciekle szorujesz, żeby pozbyć się zapachu dnia, myjesz długie włosy i niechętnie wychodzisz z ciepłej wody. Dwudziestosekundowy sprint z łazienki do sypialni...

220 Widoki

Likes 0

Dominacja czarnego tatusia

Scott Clair nienawidził jego bieli. Nie był w stanie wyrazić tego dokładnie w ten sposób; twierdził, że pogodził się ze swoją uległą naturą i przemożnym pragnieniem służenia czarnej rasie. Gdyby był trochę bardziej świadomy siebie, trochę bardziej introspekcyjny, mógłby dokładnie opisać swoją nienawiść do samego siebie jako wynikającą z jego wrodzonej potrzeby poczucia wyższości. Biel była jego chorobą, spotęgowaną przez napoleoński kompleks o ogromnych rozmiarach, biorąc pod uwagę jego wzrost 5'1”. Cierpiał na nadzwyczajny narcyzm. W jego urojonym umyśle wszechświat był mu winien przeprosiny za jego wzrost, a on zrekompensował to, śpiewając „Woe is me”, przy każdej okazji, jaką miał –...

191 Widoki

Likes 0

Autostopowicz Rozdział 15 - Słodki dom

Było tuż po 23, kiedy wjechaliśmy do mojego garażu, złapałem torbę z rzeczami, które przyniosłem i wpuściłem ją. Powiedziałem Alexie, żeby zapaliła światła w barze, kiedy weszliśmy, a May Ann powiedziała: „Jezu Tony, to jest piękne ”. „Czuj się jak w domu, a ja wszystko odkładam”. Poszła na dół, poszła do werandy i włączyła zewnętrzne światło, żeby zobaczyć duży dziedziniec, pokład i basen. Potem wróciła, obejrzała kilka zdjęć i poszła na górę. Znalazłem ją, jak siedziała na skraju mojego łóżka i płakała. Usiadłem obok niej i powiedziałem: „Hej, co się dzieje mała dziewczynka? Myślałem, że to cię uszczęśliwi. „Robi, ale kiedy...

577 Widoki

Likes 0

Rozdział Przygody Jenny i Tory. 2

**Ostatnie ostrzeżenie! Jeśli nie lubisz sportów wodnych ani siusiaków, NIE CZYTAJ WIĘCEJ! Jenny złapała Tory za rękę, zachichotała i poprowadziła ją trochę dalej ścieżką do odosobnionego miejsca, gdzie Tory mógł robić swoje interesy. Gdy Tory zsunęła dół bikini, Jenny odwróciła się, ale zdążyła dostrzec piękną dziewięciocalową, którą Tory wyruchała. Wyobraziła sobie, jak owija swoje soczyste usta wokół tego wspaniałego dziewczęcego kutasa i poczuła, jak jej dół bikini znów staje się kremowy. Tory pozwoliła jej płynąć, a Jenny przypomniała sobie wszystkie poprzednie gorące rozmowy o zabawie w siusiu, które dzielili. Jenny nigdy tak naprawdę nie bawiła się w sikanie, ale jakoś Tory...

524 Widoki

Likes 2

Medalion - Rozdział 7

Poniedziałkowy wieczór – część 1 Jack Winters siedział w swoim samochodzie przed domem swojej siostry. Nie wróciła jeszcze z pracy do domu, ale wiedział, że Emily i dwie pozostałe dziewczyny już tam były. Wyciągnął medalion spod koszuli i przyjrzał mu się uważnie, myśląc o tym, co David powiedział mu wcześniej. „Nie wiem, czy naprawdę mnie zmieniasz, ale jeśli tak, to chcę, żebyś dziś wieczorem nie mieszał mi w głowę”, powiedział do jadeitowego kamienia. Z westchnieniem otworzył drzwi i skierował się w stronę domu. Emily otworzyła drzwi, kiedy zapukał, jej złote blond loki podskakiwały, gdy zarzuciła mu ręce na szyję i mocno...

504 Widoki

Likes 0

Popularne wyszukiwania

Share
Report

Report this video here.