Simpsonowie nr 1

252Report
Simpsonowie nr 1

„Dlaczego ty mały”...

„Przestań, Homer, do cholery, zgodziliśmy się, że przestaniesz dusić swojego syna. Zabijesz go na Boga”!
Marge była w złym humorze. Homer jak zwykle leżał na kanapie i nic nie robił; Bart celowo go nakręcał, podczas gdy Lisa i Maggie bawiły się razem na górze.
„Dlaczego nie możecie być bardziej jak dziewczyny, one są ciche i trzymają się z daleka. A Homer, dlaczego nie jesteś w pracy”?
„Ale Marge”...
NIE ALE TERAZ RUSZ SIĘ TYŁKU I ZAJMIJ SIĘ PRACĄ!
A JA POJDĘ PÓŹNIEJ DO MOE, ABY UPEWNIĆ SIĘ, ŻE NIE UCIEKŁEŚ!
Bart i Homer byli zdumieni. Żadna z nich nie słyszała wcześniej przekleństw swojej Matki/Żony i z pewnością nie widziała, jak pękała tak, jak teraz!
„Homer, lepiej już idź, ona naprawdę jest zepsuta” – stwierdził Bart, wybiegając z drzwi, aby uniknąć zniewagi ze strony matki za ten komentarz.
Homer zrozumiał aluzję i również zniknął.

Westchnienie

„Dlaczego nie możemy być po prostu normalną, zrelaksowaną rodziną, zamiast mnie sprawdzać, co się dzieje 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu” – pomyślała Marge.


Było kilka godzin później i Homer zadzwonił, żeby powiedzieć, że bierze nadgodziny (była sobota i Moe po prostu był otwarty do wczesnych godzin porannych), Bart wrócił do domu i oglądał w telewizji Itchy and Scratchy z Lisą, podczas gdy Maggie właśnie położono go do łóżka.

Marge była rozkojarzona i postanowiła napić się wódki z colą, 2,3,4...
Podczas gdy liczby rosły, Lisa i Bart zdali sobie sprawę, że nigdy wcześniej nie widzieli matki w takim stanie, a niedługo później Marge całkowicie straciła przytomność!

„Myślę, że już nie ma co liczyć” – stwierdził Bart.
„Chociaż raz się z tobą zgodzę” – powiedziała Lisa. „Czy myślisz, że powinniśmy spróbować zanieść ją do łóżka, mam na myśli, że Homer nie wróci przez kolejne 4 lub 5 godzin”!
Bart spojrzał na swoją matkę leżącą na kanapie – w tej pozycji przywykł do widoku ojca, ale nigdy…

Wtedy przyszło mu do głowy przebiegłe coś, ale żeby Lisa nie załapała się, potraktował to spokojnie.

„Nie, myślę, że będzie za ciężka dla nas obojga, powiedz, że się nudzę”.
„Ja też się nudzę” – powiedziała Lisa. „Co chcesz robić”.

Na twarzy Brata pojawił się przebiegły uśmiech.

„Prawda czy wyzwanie” – zapytał siostrę.
"Prawda"
Choć zdenerwowany tym Bart szybko zorientował się, że Lisa nie przepada za kłamstwami, więc mógł ją zapytać o wszystko!
„OK, czy całowałeś się kiedyś z inną dziewczyną”?

Lisa zarumieniła się

„No cóż” zaczęła, „raz to zrobiłam”.
"Z kim"?
Bart był zaintrygowany, ale zupełnie nieprzygotowany na to, co miało nastąpić dalej.
"Milczący".
Bart stał zszokowany, Lisa przestraszyła się tego i ciągnęła dalej: „Ale ona tylko uczyła mnie, jak się całować, na później, to nie było nic… wiesz… to znaczy”…

Bart był zdumiony, a potem dostrzegł szansę.
„Czy całowałaś się kiedyś z chłopakiem”?, zapytał.
Lisa zarumieniła się.
„O MÓJ BOŻE, NIE MASZ SIEBIE”…
Lisa po raz kolejny się zarumieniła.
„Cóż, to nie jest chłopiec, który by mnie pocałował i…”
Ona zatrzymała.
- I co? - namawiał ją Bart.
„No cóż, wiem, że ćwiczyłam z mamą, ale bez chłopaka, który mnie wcześniej pocałował, nie jestem pewna, czy przestaną i będą się śmiać, jeśli zrobię coś źle”.

Bart NAPRAWDĘ dostrzegł szansę.
„Cóż, siostro, wiem, że nigdy nie dogadywaliśmy się dobrze, mam na myśli twoją moją siostrę, zgodnie z prawem nie możemy się dogadać, ale jeśli kiedykolwiek będziesz potrzebować pomocy z… „sprawami”… zawsze możesz przyjść do mnie Ja".

Lisa była zszokowana; widziała w swoim bracie stronę, o której istnieniu nie miała pojęcia.

"Dobrze..."
Zatrzymała się, zawstydzona.
Przeczuwając, że tego chciała, ale była zbyt nieśmiała, Bart powoli się zbliżał.
„Jesteś tego pewien?” – zapytała nerwowo Lisa.
"Pozytywny".
„Mam na myśli, że jesteśmy bratem i siostrą”.
„No cóż, zrobiłeś to z mamą, a ja zrobię to tylko wtedy, gdy chcesz. Mam na myśli, jaką krzywdę wyrządzi jeden mały pocałunek”.
Lisa westchnęła. „OK” szepnęła.
"Pardon".
"OK". Powiedziała tym razem głośniej.

Bart zrobił krok do przodu; Lisa poszła za nim i podeszła bliżej brata, coraz bliżej.
Byli tak blisko, że czuli swoje ciężkie oddechy, a ich ciepłe oddechy owiewały swoje policzki, w końcu zaczęli zbliżać swoje twarze do siebie.

Ich usta się spotkały.

Obydwa usta były ciepłe, ale zarówno brat, jak i siostra odczuwali przypływ adrenaliny i zdali sobie sprawę, że bardzo im się to podobało.
Bart próbował wsunąć język do ust siostry, ale Lisa go powstrzymała.
Pamiętając radę, którą dała jej matka, lekko otworzyła usta i zaczęła skubać dolną wargę Brata.
Bart był w krainie snów, nie mogąc powstrzymać jęków wydobywających się z jego ust.
Trwało to jeszcze pół minuty, aż Lisa oderwała usta od Bartsa i zapytała:
"Jesteś gotowy"?
Bart powoli pokiwał głową, więc przysunęli się bliżej i ich usta ponownie się spotkały. Tym razem Lisa lekko otworzyła usta, podczas gdy Bart powoli wsunął język do jej ust.
Lisa zrobiła to samo.
Przez krótką chwilę wydawali się zdenerwowani, ale potem Booth zaczął budować pewność siebie, a ich języki zaczęły eksplorować swoje usta.
Bart położył ręce na biodrach Lisy, a ona zarzuciła mu ręce na szyję, przyciągając go jeszcze bliżej.
Ich uścisk był tym, do czego żadne z nich nigdy nie miało miejsca, ale w tej chwili oboje byli ogromnie zadowoleni, że tak się stało.

Po kilku kolejnych minutach, które wydawały się minąć latami, usłyszeli cichy szmer z kanapy.
Lisa i Bart oderwali się gwałtownie i spojrzeli na matkę otwartymi oczami, najwyraźniej oszołomieni.

Lisa i Bart wiedzieli, co drugi myśli...

Czy ich złapała?







Notka autora


Proszę pamiętać, że jest to moja pierwsza próba napisania opowiadania. Celowo napisałem to krótko, żeby mieć pewność, że jeśli to bzdura, to nie zmarnowałem zbyt wiele waszego czasu.
Będę nadal pisać takie historie, pod warunkiem, że większość opinii będzie pozytywna, a średnia ocena będzie odzwierciedlać, czy czytelnikom się podobało.


Dziękuję

Podobne artykuły

Klub Six-Mile High Club, rozdział 8

Klub Six-Mile High Club, rozdział 8 Ponieważ było już późno, a mieli być w domu Tomiko na kolacji, ubrali się i wyszli ze szkoły. Jechała podobnie jak taksówkarz, który zawiózł Miyoko i Michaela z lotniska do hotelu. Nagle Tomiko podjechała na parking, wyłączyła zapłon i wysiadła z samochodu, jakby brała udział w wyścigu samochodów seryjnych, i musiała zjechać do pit stopu, po czym stwierdziła jedynie: „Poczekaj tutaj. Zaraz wracam”. Pobiegła przez parking do apteki. Trzy minuty później wróciła z małą paczką i znowu wyruszyli. – Co było tak ważne, Tomiko? „Mój Sensei powiedział mi o depilatorze, którego używa się głównie do...

222 Widoki

Likes 0

Jimmy, Chłopiec z sąsiedztwa

„Och, studia są śmieszne! Jestem gotowy, żeby rzucić pracę”. Taylor Green otworzyła drzwi do swojego pokoju w akademiku i dramatycznie je zatrzasnęła. Max, jej współlokatorka, podniosła głowę znad książki, którą czytała i spojrzała na nią. „Stary, zawsze to mówisz co tydzień”. Taylor prychnęła i przeczesała palcami swoje czarne włosy sięgające do ramion. „Tak, ale tym razem mówię poważnie. Dziś piątek, ale mam 3 prace pisemne, wszystkie na ten sam dzień w przyszłym tygodniu, test do domu i 3 inne quizy. Przysięgam, że to nawał pracy mnie wykończy!” Rzuciła wypełniony książkami plecak przy biurku i opadła na łóżko. „Ugh, chcę po prostu...

295 Widoki

Likes 0

Harem Łotra Księga 1, Rozdział 2: Niegrzeczna zabawa Catgirl

Harem Łotra Księga pierwsza: Zmysłowe kobiety Rogue'a Część druga: Niegrzeczna zabawa Catgirl Przez mypenname3000 Prawa autorskie 2017 Rozdział czwarty: Zrealizowane pragnienia Sven Falk – Pogórze Rozpaczy, Księstwo Kivoneth, Krainy Walki Zeutch Nigdy w życiu nie byłem bardziej oszołomiony, gdy patrzyłem na wargi sromowe mojej siostry rozchylone przez niegrzeczne palce Zanyi. Ten różowy, błyszczący tunel, wyginający się i zaciskający, gdy moja siostra wiła się pod lamią, przywoływał mnie. Przez wiele lat marzyłam o wślizgnięciu się do jej tunelu, walcząc z tabu i pragnieniem spania z własną siostrą. Aby wsunąć mojego kutasa w jej kazirodcze głębiny. I ona też tego chciała. Nie miałem...

202 Widoki

Likes 0

Hypno upokorzenie Subby'ego męża

Jest wściekły, gdy widzi, jak jego żona rucha się z zupełnie nieznajomym w ich domu – ale potem zmienia zdanie. Dosłownie. ******** Wróciłem do domu po pracy i zastałem ich ruchających się na podłodze w salonie. Moja żona i jakiś facet, którego nie znałem. Był na górze. Pamiętam, że jej pięty i palce u nóg wisiały w powietrzu, gdy jego tyłek napiął się i zaczął ją pompować. „KURWA” – powiedziałem. Facet obejrzał się przez ramię i uśmiechnął się do mnie. Potem zobaczył moją minę i jego uśmiech zniknął. Moja żona spojrzała na mnie, a potem przewróciła oczami. Facet wydawał się zaniepokojony...

194 Widoki

Likes 0

Uwieść, odwrócić i zdominować

Mam 27 lat i do tej pory prowadziłem proste życie. Jestem uważany za przystojny i przez całe życie miałem świetnie wyglądające dziewczyny. Moja kariera, zdrowie i życie społeczne układały się bardzo dobrze. Można powiedzieć, że prowadzę idealne życie. Jestem szczupły, 30 cali w talii, 44 cale w klatce piersiowej - dużo ćwicz, mam 7-calowego penisa. Prowadzę bardzo satysfakcjonujące życie pod każdym względem z wyjątkiem jednego. Od najmłodszych lat mam bardzo aktywną wyobraźnię i chęć bycia uwiedzioną przez faceta, ale nigdy tego nie doświadczyłam. Przez lata wydawało się, że to pragnienie nigdy nie zaniknie. W rzeczywistości wydaje się rosnąć. Aby zaspokoić to...

201 Widoki

Likes 0

Wycieczka na plażę_(3)

Wycieczka na plażę Nigdy nie myślałem o sobie tak bardzo o wyglądzie. Nie powiedziałabym, że jestem brzydka, ale nigdy nie myślałam, że dziewczyny o mnie mówią i nie byłam tak naprawdę poszukiwana. Byłem bardziej kumplem. Zawsze spotykałem się z dziewczynami, ale nie sądziłem, że którakolwiek z nich jest mną zainteresowana. Mam 15 lat, około 5'11”, 150 funtów i nic specjalnego. Brązowe oczy, brązowe włosy, prawie całkowicie przeciętne. Byłem całkiem wysportowany dzięki grze w piłkę nożną i odnosiłem sukcesy w szkole. Przeszedłem całą drogę do dziewiątej klasy bez poważnej dziewczyny. Nie dotarłem nawet do pierwszej bazy. Od piątej klasy miałem oko na...

1.3K Widoki

Likes 0

Mentorowanie Brandona Rozdział 12

MENTOROWANIE BRANDONA Przez Boba Rozdział 12: Wreszcie zrealizowane fantazje Gdy zapadałem w głęboki sen, nie mogłem przestać myśleć o tym, o czym rozmawiałem z Branem. Wiedziałem, że jestem bardziej doświadczony niż Brandon w dziedzinie seksu, ponieważ byłem jego pierwszym doświadczeniem seksualnym. Mogłem również powiedzieć, że był dość zaintrygowany wielokrotnym doświadczeniem seksualnym. Wierzyłem też, że będzie to świetna zabawa, ale nie chciałem naciskać zbyt mocno, ponieważ nie chciałem stracić miłości mojego życia. Już miałem zasnąć, gdy usłyszałem hałas z boku łóżka. Czy naprawdę zapomnieliśmy zamknąć drzwi --- ZNOWU? Gdy się odwróciłem, zobaczyłem tę sylwetkę obok mnie. Nawet w ciemności widziałem, że postać...

793 Widoki

Likes 0

Niezręczny trójkąt z college'u

Na moich zajęciach z chemii organicznej jest dziewczyna o imieniu Courtney. Jej nogi są muskularne, jej piersi mają około 36D, jeśli moje oczy mówią prawdę, a ona ma około 5 stóp 6. Jej włosy są blond, a oczy zielone. Lubi nosić luźne, wygodne ubrania, ale w dni, kiedy stara się uszczęśliwić swojego chłopaka, zakłada obcisły top. Rozmawiałem z nią trochę na lekcjach o jej chłopaku. Ma na imię Charlie i jest dość przystojnym mężczyzną. Kiedy pierwszy raz rozmawiałem z Courtney, wyglądała na smutną i miała na sobie obcisłą koszulę i stanik push-up. Sądząc po poprzednich spotkaniach, mogłem stwierdzić, że pokłóciła się...

640 Widoki

Likes 0

Kiedy nie rzuca cienia

Kiedy człowiek, który nie rzuca cienia, jest z tego świata i Eteryczny. Strzeż się przeznaczonej miłości, którą przynosi, bo to twoją duszę przychodzi ukraść Nikt nie będzie kroczył przed nim ani kroczył jego śladami. Bo mieszka wśród żywych,……… jak i umarłych. - Michaela Fletchera Prolog . Torbridge, Devon. 1973 . Kiedy Elaine Hamilton znajduje nowo narodzone dziecko porzucone na progu kościoła trzy dni po pogrzebie jej ojca, wielebnego Davida Hamiltona, uznała to za znak od Boga. Owinięte tylko w cienki koc i nagie, zgodnie z wolą natury, dziecko było bliskie śmierci po tym, jak zostało pozostawione na zewnątrz w zimną, śnieżną...

439 Widoki

Likes 0

Naprzemienne weekendy: część 2

Jason siedział na kanapie i oglądał telewizję, kiedy frontowe drzwi się otworzyły. Mandy spacerowała, wyglądając więcej niż trochę dziwnie. Jej ubrania, najwyraźniej nowe i trochę skąpe, były mokre od rosy. Oczywiście nie wiedział, że to rosa i po prostu założył, że przeszła przez zraszacz czy coś. Co Ci się stało? on zapytał. Jego ton zdradzał, że tak naprawdę go to nie obchodziło. „Najwyraźniej zostawiłam samochód taty w ruchu” – odpowiedziała. Nie miała pojęcia, jak dawno temu porzucił ją na trawniku przed domem, ale nie była z tego powodu zadowolona. Z tego, co wiedziała, przejechał obok, nie zatrzymując się, i ją wyrzucił...

358 Widoki

Likes 0

Popularne wyszukiwania

Share
Report

Report this video here.